Cinder i Ella
Autor:Kelly Oram
Wydawnictwo:Wydawnictwo dolnośląskie
Od jakiegoś czasu na rynku wydawniczym jest coraz więcej retelingów. Nie które są lepiej napisane, a nie które gorzej. Ale nie pamięta się o tych napisanych parę lat temu, a czasem warto sięgnąć po jakąś staroć, bo może się okazać niezłym odkryciem.
Niespełna rok temu osiemnastoletnia Ella uległa tragicznemu wypadkowi, w którym zginęła jej mama, a ona sama odniosła bardzo poważne obrażenia. Powrót do zdrowia jest trudny, dlatego dziewczyna trafia pod opiekę dawno niewidzianego ojca i jego nowej rodziny… na drugim końcu kraju! [za którą szczerze nie przepada!] Teraz Ella musi musi przekonać innych, że potrafi żyć samodzielnie…. i po dłuższej przerwie ponownie nawiązuje kontakt z kimś, kto jako jedyny jest gotów jej pomóc… I bardzo wiele dla niej znaczy… Anonimowy przyjaciel poznany na blogu. Cinder
Powyższy opis pochodzi od wydawnictwa)
Cinder i Ella to powieść napisana na podstawie historii Kopciuszka. Nie jest to pierwsza, ani pewnie nie ostatnia taka książka. Na przykład geekerela. Została ona wydana w tym roku i bardzo wiele osób się nią zachwycało. Ja sama jakiś czas temu pisałam na jej temat. Tymczasem książki powstałe kilka lat temu nie odniosły tak wielkiego sukcesu, dlaczego? A dlatego, że wtedy nie doceniało się retelingów. Teraz zachwycamy się nimi, ale wtedy nie były one tak popularne. Warto to zmienić, odszukać je i zobaczyć czy są tak damo dobre jak te wydawane obecnie.
Uważam, że historia Cinder i Elli nie mogłaby się zdarzyć w prawdziwym życiu. Jest ona za mało realistyczna. Trzeba przyznać, że w naszych czasach takie spotkania zdarzają się tylko w bajkach i baśniach. Lecz kto zabrania nam marzyć. To właśnie takie powieści dają nam nadzieję na miłość jak z bajki.
Powieść zawiera elementów z historii Kopciuszka. Szczególnie to, że nie stroiła się ona jak inni i nie była bogata. Za to ciężko pracowała i dążyła do wyznaczonego wcześniej celu. Taką samą postawę wykazuje Ella. Spotkała ją także tragedia. W wypadku straciła matkę, a sama została oszpecona na całe życie. Pomimo trudnego startu, wzięła się za siebie i każdego dnia próbowała wrócić do życia przed wypadkiem. Nie było to łatwe. Po tym co się wydarzyło inni nie postrzegali ją jako Ellę sprzed wypadku, tylko tą inną Ellę, oszpeconą przez blizny
Książka jest inspirowana Kopciuszkiem i bardzo zgrabnie na tej podstawie buduje inną historię, która pokazuje nam coś bardzo ważnego. Autorka powieści podkreśliła jak nietolerancyjni jesteśmy dla siebie nawzajem. Nie potrafimy zaakceptować osób z innym wyglądem, sposobem ubierania się, czy oszpeconych. Warto się czasem zastanowić i może coś wreszcie zmienić w swoim podejściu.
Cytat: ( ...) prawdzie piękno pochodzi ze środka. Jeśli będziesz czuła się piękna, to inni tak cię zobaczą.
Ocena 8.5/10
Szukaj na tym blogu
piątek, 15 listopada 2019
sobota, 9 listopada 2019
Moja lady Jane
Moja lady Jane
Autor: Cynthia Hand, Jodi Meadows i Brodi Ashton
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Przed przeczytaniem tej książki byłam bardzo sceptycznie nastawiona do książek związanych z historią. Nie lubię historii i mam problem żeby się przełamać. Teraz jestem bliżej tego i będę próbowała czytać takie książki. Mam nadzieję, że zachwycą mnie tak samo jak Moja lady Jane.
Prześmieszna, fantastyczna, romantyczna i (niezupełnie) prawdziwa historia Lady Jane Grey. Książka Moja Lady Jane autorstwa Cynthii Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows to jedyna w swoim rodzaju opowieść fantasy osadzona w tradycji ustanowionej przez Narzeczoną dla księcia Williama Goldmana, której bohaterami są król niespecjalnie garnący się do królowania, jeszcze mniej garnąca się królowa i szlachetny rumak, a która nie grzeszy przesadnie nabożnym szacunkiem dla źródeł historycznych. Bo czasem nawet historii trzeba nieco pomóc.
Everly Szesnastoletnia Lady Jane Grey, mająca niebawem wyjść za zupełnie obcego mężczyznę, wplątuje się w konspirację, celem której jest obalenie jej kuzyna, króla Edwarda. Ale Jane nie zawraca sobie głowy takimi błahostkami, skoro ma niebawem zostać królową Anglii.
(Powyższy opis pochodzi od wydawnictwa)
Książka Moja lady Jane jest podzielona na dwie części. Pierwsza jest oparta na historii Jane Grey. Jej prawdziwa historia jest bardzo smutna i tragiczna. Tutaj autorzy postanowili przedstawić ją nie jako tragiczną historię, a fantastyczną i czasami zabawną powieść. Zaś druga cześć jest w pełni fantastyką. Magiczne stworzenia i wydarzenia. Dzięki temu podziałowi możemy poczuć jakby były to dwie zupełnie różne książki. Jak wiele rzeczy w tej książce, było to ryzykowne. Mogło być czegoś za dużo, lub za mało. Na szczęście autorzy z niczym nie przesadzili. Niespodziewanie z opowieści historycznej przechodzimy w historię pełną fantastyki.
Najbardziej podobało mi się, że książka została napisana przez trzy różne autorki. Każda z nich pisała o innej postaci. Wydawało mi się to ryzykownym zabiegiem, każda z nich ma zupełnie inny styl pisania i ukazywania postaci. Jednak nie widać tego tak bardzo jak można by się spodziewać. Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że pisała to jedna osoba. Dopiero po zagłębieniu się w lekturę dostrzegamy pewne różnice. Koniec końców to dobrze, że nie pisała tego jedna osoba, ponieważ powstałe ciekawsze postacie i ich charakter. Są one bardziej dopracowane i lepiej przedstawione. Zapewne gdyby pisała to tylko jedna osoba, powieść nie byłaby tak rozbudowana i różnorodna jak teraz.
Powstała również druga część tych autorek. Nie jest to kontynuacja dalszych losów Jane, Edwarda i Griffina, lecz zupełnie inna historia, choć w podobnym stylu.
Cytat: Każdemu głupcowi wydaje się, że jest mędrcem, tymczasem tylko mędrzec wie, ze jest głupcem.
Ocena 9/10
Autor: Cynthia Hand, Jodi Meadows i Brodi Ashton
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Przed przeczytaniem tej książki byłam bardzo sceptycznie nastawiona do książek związanych z historią. Nie lubię historii i mam problem żeby się przełamać. Teraz jestem bliżej tego i będę próbowała czytać takie książki. Mam nadzieję, że zachwycą mnie tak samo jak Moja lady Jane.
Prześmieszna, fantastyczna, romantyczna i (niezupełnie) prawdziwa historia Lady Jane Grey. Książka Moja Lady Jane autorstwa Cynthii Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows to jedyna w swoim rodzaju opowieść fantasy osadzona w tradycji ustanowionej przez Narzeczoną dla księcia Williama Goldmana, której bohaterami są król niespecjalnie garnący się do królowania, jeszcze mniej garnąca się królowa i szlachetny rumak, a która nie grzeszy przesadnie nabożnym szacunkiem dla źródeł historycznych. Bo czasem nawet historii trzeba nieco pomóc.
Everly Szesnastoletnia Lady Jane Grey, mająca niebawem wyjść za zupełnie obcego mężczyznę, wplątuje się w konspirację, celem której jest obalenie jej kuzyna, króla Edwarda. Ale Jane nie zawraca sobie głowy takimi błahostkami, skoro ma niebawem zostać królową Anglii.
(Powyższy opis pochodzi od wydawnictwa)
Książka Moja lady Jane jest podzielona na dwie części. Pierwsza jest oparta na historii Jane Grey. Jej prawdziwa historia jest bardzo smutna i tragiczna. Tutaj autorzy postanowili przedstawić ją nie jako tragiczną historię, a fantastyczną i czasami zabawną powieść. Zaś druga cześć jest w pełni fantastyką. Magiczne stworzenia i wydarzenia. Dzięki temu podziałowi możemy poczuć jakby były to dwie zupełnie różne książki. Jak wiele rzeczy w tej książce, było to ryzykowne. Mogło być czegoś za dużo, lub za mało. Na szczęście autorzy z niczym nie przesadzili. Niespodziewanie z opowieści historycznej przechodzimy w historię pełną fantastyki.
Najbardziej podobało mi się, że książka została napisana przez trzy różne autorki. Każda z nich pisała o innej postaci. Wydawało mi się to ryzykownym zabiegiem, każda z nich ma zupełnie inny styl pisania i ukazywania postaci. Jednak nie widać tego tak bardzo jak można by się spodziewać. Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że pisała to jedna osoba. Dopiero po zagłębieniu się w lekturę dostrzegamy pewne różnice. Koniec końców to dobrze, że nie pisała tego jedna osoba, ponieważ powstałe ciekawsze postacie i ich charakter. Są one bardziej dopracowane i lepiej przedstawione. Zapewne gdyby pisała to tylko jedna osoba, powieść nie byłaby tak rozbudowana i różnorodna jak teraz.
Powstała również druga część tych autorek. Nie jest to kontynuacja dalszych losów Jane, Edwarda i Griffina, lecz zupełnie inna historia, choć w podobnym stylu.
Cytat: Każdemu głupcowi wydaje się, że jest mędrcem, tymczasem tylko mędrzec wie, ze jest głupcem.
Ocena 9/10
piątek, 1 listopada 2019
Wyśnione życie - Czy idealne życie istnieje?
Wyśnione życie
Autor:Cynthia Swanson
Wydawnictwo:Kobiece
Jakby to było zobaczyć drugą możliwość swojego życia? Jak inaczej życie mogłoby się potoczyć? Czy to co mamy to najlepsza opcja jaką moglibyśmy mieć? Czy jest możliwe życie idealne bez żadnej skazy? Denver, 1962. Kitty Miller to samotna kobieta po trzydziestce, która wiedzie niekonwencjonalne życie. Kocha księgarnię, którą prowadzi z najlepszą przyjaciółką Friedą i cieszy się całkowitą niezależnością. Może robić to, na co ma ochotę i nie musi się przed nikim tłumaczyć. Kiedyś pojawił się w jej życiu pewien mężczyzna, lekarz o imieniu Kevin, ale nic z tego nie wyszło. Wtedy zaczęły się sny.
Denver, 1963. Katharyn Andersson jest szczęśliwą żoną Larsa, z którym ma wspaniałe dzieci, piękny dom i cudownych przyjaciół. To wszystko, o czym marzyła kiedyś Kitty Miller, ale pojawia się tylko w jej sennych wizjach. Kitty uwielbia nocne podróże do alternatywnego świata i jest przekonana, że sny są wynikiem jej nad aktywnej wyobraźni. Jednak z każdą wizytą w życiu Katharyn ma poczucie, że życie ze snu jest bardziej prawdziwe. Czy może wybrać, kim chce być? Jaka będzie cena pozostania Kitty lub Katharyn? Pełna zagadek debiutancka powieść Cynthii Swanson mistrzowsko nakreśla dwa przenikające się światy: samotnej Kitty oraz spełnionej Katherine, trzymając w napięciu do ostatnich stron. To piękna historia o tym, że nic nie jest takie, jak się nam wydaje.
(Powyższy opis pochodzi od wydawnictwa)
Kitty wydaje się, że ma idealne życie. Świetną przyjaciółkę, rodziców i wymarzoną księgarnie. Tylko czy to wszystko czego pragnie? Nie. Jedyne czego nie ma to mężczyzna u jej boku. Są też rachunki i kredyt do spłacenia. Właśnie, czy idealne życie istnieje? Otóż nie, zawsze będzie coś, czego nie będziemy mieć i zawsze będą jakieś przeszkody do pokonania. Takie właśnie jest życie.
Bardzo podobało mi się w książce porównanie, że z jednej strony jest życie, które wydaje się idealne, a z drugiej życie, które na pierwszy rzut oka jest pełne problemów. Na samym początku książka nie wciągnęła mnie aż tak bardzo. Potrzebowałam chwili, by dać porwać się akcji. Muszę powiedzieć, że było warto. Jeszcze nigdy nie czytałam takiej książki, której głównym bohaterem byłaby osoba dorosła. Najczęściej spotyka się takie wątki w książkach dla dzieci, czy młodszej młodzieży. Tam narracja nie jest tak bardzo rozbudowana. Katherine bardzo obrazowo opisuje jak czuje się w tych dwóch różnych wcieleniach. Zabieg jaki zastosowała tu autorka totalnie namieszał. Po pierwsze nie wiemy które z dwóch przedstawionych żyć jest prawdziwe, po drugie w obu wcieleniach możemy dowiadywać się nowych informacji z Katheryn.
Cytat: Idealne życie nie istnieje. Ani tu, na jawie, ani tam, we śnie.
Ocena 8.5/10
Autor:Cynthia Swanson
Wydawnictwo:Kobiece
Jakby to było zobaczyć drugą możliwość swojego życia? Jak inaczej życie mogłoby się potoczyć? Czy to co mamy to najlepsza opcja jaką moglibyśmy mieć? Czy jest możliwe życie idealne bez żadnej skazy? Denver, 1962. Kitty Miller to samotna kobieta po trzydziestce, która wiedzie niekonwencjonalne życie. Kocha księgarnię, którą prowadzi z najlepszą przyjaciółką Friedą i cieszy się całkowitą niezależnością. Może robić to, na co ma ochotę i nie musi się przed nikim tłumaczyć. Kiedyś pojawił się w jej życiu pewien mężczyzna, lekarz o imieniu Kevin, ale nic z tego nie wyszło. Wtedy zaczęły się sny.
Denver, 1963. Katharyn Andersson jest szczęśliwą żoną Larsa, z którym ma wspaniałe dzieci, piękny dom i cudownych przyjaciół. To wszystko, o czym marzyła kiedyś Kitty Miller, ale pojawia się tylko w jej sennych wizjach. Kitty uwielbia nocne podróże do alternatywnego świata i jest przekonana, że sny są wynikiem jej nad aktywnej wyobraźni. Jednak z każdą wizytą w życiu Katharyn ma poczucie, że życie ze snu jest bardziej prawdziwe. Czy może wybrać, kim chce być? Jaka będzie cena pozostania Kitty lub Katharyn? Pełna zagadek debiutancka powieść Cynthii Swanson mistrzowsko nakreśla dwa przenikające się światy: samotnej Kitty oraz spełnionej Katherine, trzymając w napięciu do ostatnich stron. To piękna historia o tym, że nic nie jest takie, jak się nam wydaje.
(Powyższy opis pochodzi od wydawnictwa)
Kitty wydaje się, że ma idealne życie. Świetną przyjaciółkę, rodziców i wymarzoną księgarnie. Tylko czy to wszystko czego pragnie? Nie. Jedyne czego nie ma to mężczyzna u jej boku. Są też rachunki i kredyt do spłacenia. Właśnie, czy idealne życie istnieje? Otóż nie, zawsze będzie coś, czego nie będziemy mieć i zawsze będą jakieś przeszkody do pokonania. Takie właśnie jest życie.
Bardzo podobało mi się w książce porównanie, że z jednej strony jest życie, które wydaje się idealne, a z drugiej życie, które na pierwszy rzut oka jest pełne problemów. Na samym początku książka nie wciągnęła mnie aż tak bardzo. Potrzebowałam chwili, by dać porwać się akcji. Muszę powiedzieć, że było warto. Jeszcze nigdy nie czytałam takiej książki, której głównym bohaterem byłaby osoba dorosła. Najczęściej spotyka się takie wątki w książkach dla dzieci, czy młodszej młodzieży. Tam narracja nie jest tak bardzo rozbudowana. Katherine bardzo obrazowo opisuje jak czuje się w tych dwóch różnych wcieleniach. Zabieg jaki zastosowała tu autorka totalnie namieszał. Po pierwsze nie wiemy które z dwóch przedstawionych żyć jest prawdziwe, po drugie w obu wcieleniach możemy dowiadywać się nowych informacji z Katheryn.
Cytat: Idealne życie nie istnieje. Ani tu, na jawie, ani tam, we śnie.
Ocena 8.5/10
piątek, 25 października 2019
Zostawiłeś mi tylko przeszłość - bescelerowy autor Adam Silvera
Zostawiłeś mi tylko przeszłość
Autor: Adam Silvera
Wydawnictwo: We need ya
Adam Silvera to jeden z autorów, na którego książki czeka się z niecierpliwością. Zawsze nas czymś zaskakuje. Przebiegiem historii, bohaterami czy samą treścią. Dlatego postanowiłam przedstawić wam jedną z jego powieści „Zostawiłeś mi tylko przeszłość
Griffin cierpi na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Uwielbia Harry’ego Pottera i liczby parzyste. Theo jest fanem Gwiezdnych wojen i wierzy w światy równoległe. W którymś z nich na pewno wciąż żyje. W którymś z nich obaj nadal są szczęśliwi. Jednak nie w tym. Tworzyli parę idealną. Bajka skończyła się, gdy Theo wyjechał na studia do Kalifornii i poznał nowego chłopaka. Tam też wydarzył się tragiczny wypadek, który zmienił wszystko. Życie Griffina w jednej chwili przeistoczyło się w równię pochyłą. Jedyne, co mu zostało, to żal i sekrety. Na domiar złego, jego ból jest w stanie zrozumieć tylko Jackson – nowy chłopak Theo z Kalifornii. Żeby budować jakąś przyszłość, Griffin musi stawić czoło przeszłości. Przeszłości, która wydarzyła się naprawdę, a nie tej, którą chciałby pamiętać.
(Powyższy opis pochodzi od wydawnictwa)
Pomimo tego, że książka nie jest nowa na rynku wydawniczym uważam, że warto ją przeczytać. Dzięki niej możemy zobaczyć jak związek osób homoseksualnych wygląda od środka i nie tylko.
Bardzo podobała mi się ta książka głównie ze względu na motyw lgbt, zazwyczaj nie jest on przedstawiany na pierwszym planie. Jest on ukryty między wszystkimi zdarzeniami. Tu możemy poczuć głębiej co przeżywają takie osoby i zrozumieć, że nie różnią się od nas w żaden sposób. Są takie same, tylko mają inną orientację seksualną.
Na największe zainteresowanie zasługuje jednak to, jak pokazana jest postawa innych osób do homoseksualistów. Nikt się z nich nie śmieje, wszyscy zachowują się tolerancyjne, nie to co w świecie realnym. Zapewne gdyby w naszym środowisku były takie osoby, nie miałyby one łatwo. Mogłyby być poniżane, wytykane. Dlatego ta książka jest wyjątkowa. Przedstawia zdrowe, przyjazne relacje i szacunek. Uważam, że ta powieść powinna być dawana do rąk każdemu nastolatkowi, by przekonał się jak to wygląda z drugiej strony i by nie oceniał nikogo pochopnie. Każdy zasługuje na szansę i szacunek.
Cytat: Wspomnienia pozostają z ludźmi, którzy najbardziej je doceniają.
Ocena 9/10
Autor: Adam Silvera
Wydawnictwo: We need ya
Adam Silvera to jeden z autorów, na którego książki czeka się z niecierpliwością. Zawsze nas czymś zaskakuje. Przebiegiem historii, bohaterami czy samą treścią. Dlatego postanowiłam przedstawić wam jedną z jego powieści „Zostawiłeś mi tylko przeszłość
Griffin cierpi na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Uwielbia Harry’ego Pottera i liczby parzyste. Theo jest fanem Gwiezdnych wojen i wierzy w światy równoległe. W którymś z nich na pewno wciąż żyje. W którymś z nich obaj nadal są szczęśliwi. Jednak nie w tym. Tworzyli parę idealną. Bajka skończyła się, gdy Theo wyjechał na studia do Kalifornii i poznał nowego chłopaka. Tam też wydarzył się tragiczny wypadek, który zmienił wszystko. Życie Griffina w jednej chwili przeistoczyło się w równię pochyłą. Jedyne, co mu zostało, to żal i sekrety. Na domiar złego, jego ból jest w stanie zrozumieć tylko Jackson – nowy chłopak Theo z Kalifornii. Żeby budować jakąś przyszłość, Griffin musi stawić czoło przeszłości. Przeszłości, która wydarzyła się naprawdę, a nie tej, którą chciałby pamiętać.
(Powyższy opis pochodzi od wydawnictwa)
Pomimo tego, że książka nie jest nowa na rynku wydawniczym uważam, że warto ją przeczytać. Dzięki niej możemy zobaczyć jak związek osób homoseksualnych wygląda od środka i nie tylko.
Bardzo podobała mi się ta książka głównie ze względu na motyw lgbt, zazwyczaj nie jest on przedstawiany na pierwszym planie. Jest on ukryty między wszystkimi zdarzeniami. Tu możemy poczuć głębiej co przeżywają takie osoby i zrozumieć, że nie różnią się od nas w żaden sposób. Są takie same, tylko mają inną orientację seksualną.
Na największe zainteresowanie zasługuje jednak to, jak pokazana jest postawa innych osób do homoseksualistów. Nikt się z nich nie śmieje, wszyscy zachowują się tolerancyjne, nie to co w świecie realnym. Zapewne gdyby w naszym środowisku były takie osoby, nie miałyby one łatwo. Mogłyby być poniżane, wytykane. Dlatego ta książka jest wyjątkowa. Przedstawia zdrowe, przyjazne relacje i szacunek. Uważam, że ta powieść powinna być dawana do rąk każdemu nastolatkowi, by przekonał się jak to wygląda z drugiej strony i by nie oceniał nikogo pochopnie. Każdy zasługuje na szansę i szacunek.
Cytat: Wspomnienia pozostają z ludźmi, którzy najbardziej je doceniają.
Ocena 9/10
piątek, 18 października 2019
Hope again - czy utrzymuje poziom serii Again ? (ze spojlerami)
Hope again
Autor: Mona Kasten
Wydawnictwo: Jaguar
„Hope again” to już czwarty tom serii Again autorstwa Mony Kasten.
Wszystkie poprzednie książki z tej serii były naszpikowane emocjami i niespodziewanymi zwrotami akcji. Czy „Hope again” dało radę utrzymać poziom serii?
Everly Penn nigdy nie chciała się zakochać, a już na pewno nie w wykładowcy. Ale Nolan Gates jest czarujący, inteligentny i seksowny. Tylko przy nim Everly udaje się zapomnieć o mrocznych myślach, które od dzieciństwa nie dają jej spać. Im lepiej go poznaje, tym intensywniejsza staje się więź między nimi, i tym bardziej Everly chce przekroczyć niewidzialną granicę, oddzielającą ją od Nolana. Nie wie jednak, że za jego optymizmem i miłością do literatury kryje się tajemnica. Tajemnica, która może zniszczyć ich miłość, zanim się na dobre zaczęła.
(Powyższy opis pochodzi od wydawnictwa)
Nie mogę powiedzieć, że książka była wyjątkowa, czy czymś mnie zaskoczyła. Porównując do poprzednich tomów, ten zupełnie nie sprostał moim oczekiwaniom. Akcja się dłużyła, rozdziały były bardzo podobne do siebie, fabuła nie wciągała.
W różnych księgarniach internetowych „Hope again” jest przedstawiane jako książka dla młodzieży lub romans. Jednak przez znaczną cześć książki autorka skupiła się na problemach rodzinnych głównej bohaterki. Prawda, że taki wątek często przewija się w książkach dla młodzieży, ale dla mnie było to wręcz fatalnie przedstawione. Zabrakło napięcia, każde wydarzenie, które miało być zaskoczeniem było słabe, bardzo przewidywalne.
Koniec końców doczekałam się chwili, w której autorka zaczęła przedstawiać wielce ekscytującą historie miłosną. Było to grubo po dwusetnej pięćdziesiątej stronie. Po tak długim czasie oczekiwania spodziewałam się czegoś znacznie lepszego niż to, co dostałam. Autorka przedstawiła to mniej więcej tak: Główna bohaterka uświadamia sobie, że się zakochała i natychmiast musi spotkać się z ukochanym. Gdy się wreszcie spotykają, Everly nie może wydobyć z siebie słowa. Tak ją zatkało, że nie wie co powiedzieć, czy to z powodu zachowania lub wyglądu Nolana. No ale jednak udaje się im porozmawiać. Gadają sobie jakby nigdy nic i nagle Nolan stwierdza, że nie da rady z nią być. Za bardzo przypomina mu o jego byłej dziewczynie (z przed ponad dziesięciu lat)....
Podsumowując książka bardzo, ale to bardzo nie zawiodła. Tak jak zawsze znajduję pozytywne aspekty, tak tu, według mnie, nie ma żadnych. Oryginalności brak, zaskoczenia brak, liczne powtórzenia. Jednym słowem to po prostu gniot i nic więcej. Zaczęłam zastanawiać się czy to Mona Kasten napisała tą powieść? To nie jest jej styl pisania i przedstawiania bohaterów. Porównując do poprzednich, ta była zdecydowanie najgorsza. Nie czułam takich emocji jak przy innych. Jeśli nie chcecie się zawieść, nie czytajcie tej książki. Zepsuje wam całą dobrą opinie o tej autorce
Cytat: Niestety, samą siłą woli nie można nikogo uszczęśliwić, choćby człowiek nie wiadomo jak się starał....
Ocena 3.5/10
Autor: Mona Kasten
Wydawnictwo: Jaguar
„Hope again” to już czwarty tom serii Again autorstwa Mony Kasten.
Wszystkie poprzednie książki z tej serii były naszpikowane emocjami i niespodziewanymi zwrotami akcji. Czy „Hope again” dało radę utrzymać poziom serii?
Everly Penn nigdy nie chciała się zakochać, a już na pewno nie w wykładowcy. Ale Nolan Gates jest czarujący, inteligentny i seksowny. Tylko przy nim Everly udaje się zapomnieć o mrocznych myślach, które od dzieciństwa nie dają jej spać. Im lepiej go poznaje, tym intensywniejsza staje się więź między nimi, i tym bardziej Everly chce przekroczyć niewidzialną granicę, oddzielającą ją od Nolana. Nie wie jednak, że za jego optymizmem i miłością do literatury kryje się tajemnica. Tajemnica, która może zniszczyć ich miłość, zanim się na dobre zaczęła.
(Powyższy opis pochodzi od wydawnictwa)
Nie mogę powiedzieć, że książka była wyjątkowa, czy czymś mnie zaskoczyła. Porównując do poprzednich tomów, ten zupełnie nie sprostał moim oczekiwaniom. Akcja się dłużyła, rozdziały były bardzo podobne do siebie, fabuła nie wciągała.
W różnych księgarniach internetowych „Hope again” jest przedstawiane jako książka dla młodzieży lub romans. Jednak przez znaczną cześć książki autorka skupiła się na problemach rodzinnych głównej bohaterki. Prawda, że taki wątek często przewija się w książkach dla młodzieży, ale dla mnie było to wręcz fatalnie przedstawione. Zabrakło napięcia, każde wydarzenie, które miało być zaskoczeniem było słabe, bardzo przewidywalne.
Koniec końców doczekałam się chwili, w której autorka zaczęła przedstawiać wielce ekscytującą historie miłosną. Było to grubo po dwusetnej pięćdziesiątej stronie. Po tak długim czasie oczekiwania spodziewałam się czegoś znacznie lepszego niż to, co dostałam. Autorka przedstawiła to mniej więcej tak: Główna bohaterka uświadamia sobie, że się zakochała i natychmiast musi spotkać się z ukochanym. Gdy się wreszcie spotykają, Everly nie może wydobyć z siebie słowa. Tak ją zatkało, że nie wie co powiedzieć, czy to z powodu zachowania lub wyglądu Nolana. No ale jednak udaje się im porozmawiać. Gadają sobie jakby nigdy nic i nagle Nolan stwierdza, że nie da rady z nią być. Za bardzo przypomina mu o jego byłej dziewczynie (z przed ponad dziesięciu lat)....
Podsumowując książka bardzo, ale to bardzo nie zawiodła. Tak jak zawsze znajduję pozytywne aspekty, tak tu, według mnie, nie ma żadnych. Oryginalności brak, zaskoczenia brak, liczne powtórzenia. Jednym słowem to po prostu gniot i nic więcej. Zaczęłam zastanawiać się czy to Mona Kasten napisała tą powieść? To nie jest jej styl pisania i przedstawiania bohaterów. Porównując do poprzednich, ta była zdecydowanie najgorsza. Nie czułam takich emocji jak przy innych. Jeśli nie chcecie się zawieść, nie czytajcie tej książki. Zepsuje wam całą dobrą opinie o tej autorce
Cytat: Niestety, samą siłą woli nie można nikogo uszczęśliwić, choćby człowiek nie wiadomo jak się starał....
Ocena 3.5/10
czwartek, 10 października 2019
Wszystko razem
Wszystko razem
Autor: Ann Brashares
Wydawnictwo: YA!
Przepiękna książka o nienawiści i wybaczaniu. O tym jak w jednym momencie można wybaczyć wszystko. Całą przeszłość, wszystkie błędy i zdrady. To niesamowite jak jedno wydarzenie zmienia życie.
Ray i Sasha są przyrodnim rodzeństwem. Ich rodzice kiedyś byli małżeństwem, teraz są największymi wrogami. Domek letniskowy to jedyne wspólne wspomnienie. Po rozwodzie byli małżonkowie przebywają tam na zmianę ze swoimi nowymi rodzinami. Sasha i Ray dzielą pokój i wszystkie rzeczy w nim się znajdujące. Jednak ciągle się mijają.
To zawsze jest ekscytujący wątek, kiedy osoby, które przez całe życie żyją blisko się siebie, nie mogą się spotkać. Zapewne gdyby ich rodzice rozstali się w zgodzie, oni znaliby się teraz. Może łączyłoby ich coś więcej. Jednak tak nie było.
Opis z tyłu książki zapowiada nam uroczą historię miłosną.Dlatego początkowo się zawiodłam. Spodziewałam się czegoś podobnego do „Współlokatorów", ale to zupełnie inna książka. Współlokatorzy mega mi się podobali i myślę, że chciałam wrócić do tej historii.Teraz, po jakimś czasie, inaczej podchodzę do tej książki. Zrozumiałam, że historia miała przebiegać właśnie tak, jak przedstawił ją autor.
Nie było w niej wiele napięcia, ale miała swój rytm. Zdecydowanie ta książka powinna zostać taka jaka jest. Dzięki temu dostajemy zupełnie inne wrażenia.
Cytat: Nadzieja zwodzi ludzi, których najbardziej kochamy. Jest groźniejsza niż szybkie samochody czy wściekłe psy.
Ocena 8.5/10
Autor: Ann Brashares
Wydawnictwo: YA!
Przepiękna książka o nienawiści i wybaczaniu. O tym jak w jednym momencie można wybaczyć wszystko. Całą przeszłość, wszystkie błędy i zdrady. To niesamowite jak jedno wydarzenie zmienia życie.
Ray i Sasha są przyrodnim rodzeństwem. Ich rodzice kiedyś byli małżeństwem, teraz są największymi wrogami. Domek letniskowy to jedyne wspólne wspomnienie. Po rozwodzie byli małżonkowie przebywają tam na zmianę ze swoimi nowymi rodzinami. Sasha i Ray dzielą pokój i wszystkie rzeczy w nim się znajdujące. Jednak ciągle się mijają.
To zawsze jest ekscytujący wątek, kiedy osoby, które przez całe życie żyją blisko się siebie, nie mogą się spotkać. Zapewne gdyby ich rodzice rozstali się w zgodzie, oni znaliby się teraz. Może łączyłoby ich coś więcej. Jednak tak nie było.
Opis z tyłu książki zapowiada nam uroczą historię miłosną.Dlatego początkowo się zawiodłam. Spodziewałam się czegoś podobnego do „Współlokatorów", ale to zupełnie inna książka. Współlokatorzy mega mi się podobali i myślę, że chciałam wrócić do tej historii.Teraz, po jakimś czasie, inaczej podchodzę do tej książki. Zrozumiałam, że historia miała przebiegać właśnie tak, jak przedstawił ją autor.
Nie było w niej wiele napięcia, ale miała swój rytm. Zdecydowanie ta książka powinna zostać taka jaka jest. Dzięki temu dostajemy zupełnie inne wrażenia.
Cytat: Nadzieja zwodzi ludzi, których najbardziej kochamy. Jest groźniejsza niż szybkie samochody czy wściekłe psy.
Ocena 8.5/10
czwartek, 3 października 2019
Wyspa - rywalizacja i śmierć
Wyspa
Autor: Brynoy Pearc
Wydawnictwo: Zielona Sowa
„Wyspa” to książka o niezdrowej rywalizacji międzyludzkiej. Oczywiście zawsze jest moment, w którym chcemy coś osiągnąć: dostać się na wymarzone studia czy wygrać konkurs, lecz mamy poczucie, że może nam się to nie udać. W tej książce rywalizacja osiągnęła poziom wręcz psychiczny. Jesteś myśliwym lub wilkiem.
Milion funtów na głowę.
Oszałamiająca nagroda zwabia na wyspę pięcioro przyjaciół i przekonuje do udziału w turnieju pełnym zagadek turnieju Iron Teen. Chcąc zdobyć nagrodę zgłaszają się do konkursu. Podczas wypełniania zgłoszenia ich uwagę zwraca ilość pytań. I są one zupełnie bezsensowne.Ich podejrzenia nabierają wyrazistości. Ścigając się z czasem i innymi zespołami, orientują się, że tu nie chodzi o zwykłą zabawę. Gra toczy się o najwyższą stawkę, ich życie.
Lubię czytać książki o rywalizacji, gdzie dużo się dzieje i nie wiadomo kto wygra. Takim powieściom najczęściej towarzyszą też różne zagadki lub testy. I właśnie taka była „Wyspa”.
Bardzo podobało mi się w powieści to, że cały czas dowiadujemy się czegoś nowego. Od początku nic nie jest pewne. Są tylko domysły głównych bohaterów, ich spostrzeżenia i odczucia. Z czasem autor dokłada nowe niewiadome i buduje napięcie. Bohaterowie do końca nie wiedzą co ich czeka.
„Wyspa” byłaby wyśmienita jednak mam jedno "ale". A mianowicie zakończenie. Jestem bardzo, ale to bardzo nim zawiedziona. Spodziewałam się zupełnie innego zakończenia. Tym czasem autor wybrał najłatwiejszą opcję. Postanowił napisać zakończenie, z którego praktycznie nic nie wynika. Nie wiadomo co stało się z prawie połową bohaterów. Zostawił wiele nie dokończonych wątków i niestety czuję ogromny niedosyt.
Cytat: Jesteś zwierzęciem czy zwierzyną?
Ocena 8.5/10
Autor: Brynoy Pearc
Wydawnictwo: Zielona Sowa
„Wyspa” to książka o niezdrowej rywalizacji międzyludzkiej. Oczywiście zawsze jest moment, w którym chcemy coś osiągnąć: dostać się na wymarzone studia czy wygrać konkurs, lecz mamy poczucie, że może nam się to nie udać. W tej książce rywalizacja osiągnęła poziom wręcz psychiczny. Jesteś myśliwym lub wilkiem.
Milion funtów na głowę.
Oszałamiająca nagroda zwabia na wyspę pięcioro przyjaciół i przekonuje do udziału w turnieju pełnym zagadek turnieju Iron Teen. Chcąc zdobyć nagrodę zgłaszają się do konkursu. Podczas wypełniania zgłoszenia ich uwagę zwraca ilość pytań. I są one zupełnie bezsensowne.Ich podejrzenia nabierają wyrazistości. Ścigając się z czasem i innymi zespołami, orientują się, że tu nie chodzi o zwykłą zabawę. Gra toczy się o najwyższą stawkę, ich życie.
Lubię czytać książki o rywalizacji, gdzie dużo się dzieje i nie wiadomo kto wygra. Takim powieściom najczęściej towarzyszą też różne zagadki lub testy. I właśnie taka była „Wyspa”.
Bardzo podobało mi się w powieści to, że cały czas dowiadujemy się czegoś nowego. Od początku nic nie jest pewne. Są tylko domysły głównych bohaterów, ich spostrzeżenia i odczucia. Z czasem autor dokłada nowe niewiadome i buduje napięcie. Bohaterowie do końca nie wiedzą co ich czeka.
„Wyspa” byłaby wyśmienita jednak mam jedno "ale". A mianowicie zakończenie. Jestem bardzo, ale to bardzo nim zawiedziona. Spodziewałam się zupełnie innego zakończenia. Tym czasem autor wybrał najłatwiejszą opcję. Postanowił napisać zakończenie, z którego praktycznie nic nie wynika. Nie wiadomo co stało się z prawie połową bohaterów. Zostawił wiele nie dokończonych wątków i niestety czuję ogromny niedosyt.
Cytat: Jesteś zwierzęciem czy zwierzyną?
Ocena 8.5/10
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Wszystkie znaki na niebie i ziemi
Wszyatkie znaki na niebie i ziemi Autor: Jenn Bennett Wydawnictwo: Iuvi Czy niepowodzenie w miłości możne być klątwą? Josie Saint-Marti...
-
Wszyatkie znaki na niebie i ziemi Autor: Jenn Bennett Wydawnictwo: Iuvi Czy niepowodzenie w miłości możne być klątwą? Josie Saint-Marti...
-
Tysiąc pięter Autor: Katharine McGEE Wydawnictwo: Moondrive Czy wyobrażacie sobie życie w wieży, która ma ponad kilometr wysokośc...
-
Pod taflą Autor: Louise O'Neill Wydawnictwo: We need ya Bardzo dużo widziałam zdjęć na Instagramie i czytałam mnóstwo pozytywnych r...






